headerphoto


Ah te stopy końsko - szpotawe (SKS)

Bez nich też miałbym pod górkę w życiu, ale coż robić. Są i muszę to zaakceptować. Ale nie pozwolę na to, aby wygrały. Już podjąłem z nimi walkę i razem z rodzicami i Panem doktorem sworzyliśmy zwarty front. Zdjęcia stópek zamieściłem w Galerii oraz na dole strony.

Obrana metoda walki: Metoda Ponsetiego.
Wszelkie info można poczytać w publikacji o metodzie Ponsetiego. Publikacja przetłumaczona przez Pana doktora Napiontka. Interesuje Cię inny język niż polski? Zapraszam tutaj.

Według badań i obserwowanych efektów, metoda Ponsetiego ma bardzo dobre efekty w leczeniu SKS a nawroty są bardzo rzadkie i nie przekraczają 4 - 5% leczonych pacjentów.

WAŻNA informacja dla rodziców, o której nie wie większość "lekarzy"!!! SKS należy leczyć od pierwszych dni życia dziecka. Im szybciej, tym lepiej. Metodę można też zastosować u dzieci starszych, nawet dwu letnich. W każdym przypadku, jeżeli ta metoda nie wyprostuje stópek, to zmniejszy ilość niezbędnych operacji i zabiegów w przyszłości.

W szpitalu przy ul. madalińskiego w Warszawie poinformowano nas, że ze stopami możemy spokojnie poczekać miesiąc lub dwa, a potem iść na rehabilitację. Gdbybyśmy tak zrobili, Kubę czekałyby liczne operacje na stopach. Dlaczego? Bo operować można stopy jeżeli mają minimum 8 cm długości. Do tego czasu stopa rośnie a wada się powiększa, następuje deformacja stopy, kości, mięśni, ścięgien itd. Uruchamia się łańcuszek złych rzeczy. A operacje, mimo że przeprowadzone poprawnie nie muszą dawać dobrych efektów. Poza tym efektami ubocznymi operacji są zrosty, blizny, które powodują, że stopa jest nie elastyczna i boli podczas chodzenia. Personelu szpitala - wstydźcie się, przez swoją niekompetencję, brak wiedzy i zadufanie w siebie, skazaliście moje dziecko na wózek inwalidzki!!!

Moje leczenie

  • Od 7 dnia życia mam zakładane gipsy na nóżki. W sumie będzie ich 6. Zmieniane są co tydzień. Przy każdej zmianie Pan doktor odgina moje stópki coraz bardziej na zewnątrz. Po tym moje stópki będą wyglądały jakby były obiągnięte w zdłuż nogi.
  • Po serii gipsów będzie zabieg nacięcia ścięgna Achillesa. Ten zabieg pozwoli moim stopom na uzyskanie kąta 90 stopni z nogą. Od razu po tym zabiegu zostaną założone kolejne gipsy.
  • Teraz będę miał gipsy zakładane na 2 tygodnie. W sumie będą 3 serie takich gipsów. Teraz moje ścięgno Achillesa będzie się regenerowało, ale w pozycji naciągniętej - co znaczy, że będzie dłuższe i nie będzie sciągało mojej stopu w złą stronę.
  • Po gipsach przyszedł czas na buty ortopedyczne. Pierwsze 3 miesiące mam je nosić cały czas, bez minuty zdejmowania. Potem (tak do 4-5 roku życia) będę je nosił w nocy i kilka godzin w dzień. Tak aby w sumie uzbierać około 16 godzin na dobę.
  • Dużo ćwiczeń, rehabilitacji i dbania o stopy.
  • I oby nie było nawrotów, bo wtedy to już tylko operacje i problemy

Troszkę ciekawej historii metody Ponsetiego
(świat i Polska)

Na tyle ciekawa jest ta historia, że pozwoliłem sobie ją przytoczyć w dużym skrócie. Otóż metodę i sposób działania przy SKS prof. Ponseti opracował w latach 50-tych. Publikował swoje obserwacje w czasopismach medycznych i specjalistycznych. Jaki efekt? Nikt nie zainteresował się spostrzeżeniami profesora. Cały światek medyczny dalej brnął "jedynie słuszną drogą", czyli operacje, operacje i operacje. Czas płynął. Coraz więcej uleczonych pacjentów u profesora, ze skutkami rewelacyjnymi, stopy były wyprostowane, silne, elastyczne i nie bolały przy chodzeniu. No bajka. I to bez większej inwacji. A światek medyczny (ortopedyczny) dalej skupiony był na operacjach, po których stopy leczyły się słabo, były mało elastyczne, tworzyły się zrosty na ścięgnach, stopy bolały i było mnóstwo nawrotów schorzenia. A to były przyczynki do kolejnych operacji.

Nastały lata 90-te świat oszalał na punkcie internetu i komunikacji. I całe szczęście, że tak się stało. Rodzice dzieci z dolegliwościami SKS zaczeli korespondować ze sobą i wymieniać się informacjami, poglądami, gdzie się udać, co robić, jak leczyć. W ten sposób szybkością błyskawicy rozeszła się informacja o rewelacyjnych efektach metody prof. Ponsetiego.

Pod naporem takiego ruchu i takich informacji, które pochodziły od samych rodziców, hermetyczny światek lekarski nie mógł dłużej ignorować tej metody i w swojej wielkiej łaskawości pochylił się i przejrzał na oczy. Metoda prof. Ponsetiego została przestudiowana dokładnie i stwierdzono, że jest OK.

Od tego czasu dobrzy lekarze ortopedzi wszystkie leczenia SKS zaczynali od metody Ponsetiego. Od około 2000 roku zaczęto metodę Ponsetiego stosować również w Polsce.

Metoda jest na tyle prosta, że szkolenie z jej stosowania przechodzą wolontariusze, którzy wyruszają w świat nieść pomoc regionom potrzebującym np: czarny ląd.

Cóż z tego, że metodę Ponsetiego uznano w latach 90-tych za najlepszą do stosowania przy SKS, cóż z tego, że od 2000 roku oficjalnie stosuje się ją w Polsce. CÓŻ Z TEGO???

1) Jak mamy rok 2008 i w szpitalu przy ul. Madalińskiego w Warszawie "lekarz" mówią to co napisałem wyżej. Czy ten "lekarz" zatrzymał się ze swoją wiedzą w latach 50-tych?? WSTYD!!! A przy okazji nie ma odwagi odesłać nas do specjalisty na konsultację, tylko wmawia pierdoły i skazuje nasze dziecko na gorsze cierpienia.
2) Jak idziemy na konsultacje ortopedyczne do "lekarza" w jednej z prywatnych firm świadczących usługi medyczne (ortopeda dziecięcy), a on stwierdza, że nic nie słyszał o tej metodzie (sik jest 2008 r. - proszę się obudzić!!!) i wypytuje się nas - rodziców - co to jest, jak to się nazywa, co będzie dalej???? Kto do kogo przyszedł na konsultacje? Kto komu za to płaci? SKANDAL!!!

Szanowni "lekarze" - gdzie wyście byli przez ostatni 20 lat? Czy was zahibernowali jak w Seksmisji? Czym wy się zajmujecie w pracy i poza nią? Halo POBUDKA!! Przestańcie udzielać porad medycznych i wróćcie na uczelnie się dokształcić, bo tylko szkodzicie ludziom!!!

Większość informacji o SKS zdobyłem przeglądając stronę www.konskoszpotawe.prv.pl Dziękuję również autorce strony za pomoc i udzielone informacje. Pozdrawiam.



ZDJĘCIA

Stópki, stópki
A to wszystkie zdjęcia jakie posiadamy. Wcześniej nie było czasu na robienie zdjęć, a teraz Kuba za szybko macha nóżkami :)

Foto 1

Foto 2

Foto 3

Foto 4

Tuż po kąpieli. Macham aż miło.

Proszę wpatrywać się TYLKO w stópki ;)

Pozuję do fotki.

Nóżki z bliska.

Nóżki z bliska 2.

A stópki tak pięknie się układają :D

Stópki z grudnia 2008. Chyba po 3 czy 4 gipsach. Widać, że jeszcze były skierowne do środka :(

Stópki w innym ujęciu, też z okolicy grudnia 2008.

Stópki z okolicy grudnia 2008.

Kuba w szpitalnym łóżeczku, czeka na nacięcie ścięgna Achillesa. Trochę jestem za mały, mimo że łóżeczko małe dla dzieci :(

Kubuś po zabiegu :( Śpi, nie śpi, generalnie marudzi :(

Znowu gipsy, ale tym razem ze stópkami w prawidłowej pozycji :) Z tymi gipsami wyjechałem z sali operacyjnej :(


1% podatku / darowizna

INTERNAUTO - PROSZĘ wspomóż mnie w drodze przez życie. Pozwól, abym mógł przejść je na tyle normalnie, na ile to możliwe. Dzięki Tobie będę bliżej "normalnie". więcej

Apel w formacie PDF
Apel w formacie DOC
Archiwum apeli

Instrukcja wypełniania PIT
otrzymana z Fundacji

test
Kalendarz wizyt Kubusia
wyświetl kalendarz
subskrybuj


21 marca 2009 r.
Światowym Dniem
Osób z Zespołem Downa

Nie było o tym głośno w mediach, ale w TOK FM była audycja. Chcesz posłuchać? Format mp3 (28MB) - pobierz

1% podatku
pomagają mi zbierać:

Kancelaria Doradztwa Podatkowego ABC
Chojnowska Małgorzata

(Kancelaria objeła opieką Kubusia)

NajlepszeWakacje.com
(serwis internetowy i sieć biur turystycznych)

Kanadyjskie Niepubliczne Przedszkole Anglojęzyczne
"Liść Klonowy"