| Styczeń - marzec 2009 r. |
Bez pieluszki nie ma snu.
|
Gryzaczki już zaczynają się bać, a jak wyrosną mi ząbki nie będą miały żadnej szansy :)
|
Ehh, żyć - nie umierać :)
|
Tajemnica rozwiązanych sznurówek w bucikach :)
|
Siłowanie się z kocykiem.
|
Celuję palcem w nos.
|
Pierwszy poważny spacer. Mama ubrała mnie bardzo ciepło, ale chyba zapomniała, że jestem chłopcem ;)
|
Śpię i niech tylko ktoś mnie obudzi. Mina groźna, pięści zaciśnięte!
|
Zabawa troczkiem od czapeczki podczas snu.
|
Pierwsze próby dźwigania główki w leżeniu na brzuszku.
|
| Buciki, czyli szyna Denis-Brown'a |
Wymęczony po kolejnym ciężkim dniu, po kąpieli, zasłużony sen. Ale czujny jestem, czy znów ktoś nie będzie chciał mnie "maltretować". Prawym okiem obserwuję otoczenie :)
|
Buciki z bliska. Teraz mogę machać nogami tylko jednocześnie :) Choć czasem zapodam i rowerek :) Na nóżkach widać opóchliznę, wybroczyny krwi pod skórą i że są sinawe. Ale z każdym dniem wyglądają lepiej :)
|
| Szpital |
Podczas naświetlania na żółtaczkę.
|
Naświetlanie i gustowne okularki, aby nie uszkodzić oczek.
|
| Domek |
Tak jestem zainteresowny jedzeniem :) Z lewej strony kawalek mamusi gotowej uruchomić bar mleczny.
|
A tak śpię po jedzeniu. Nic i nikt mnie nie dobudzi.
|
U taty najlepiej :) Ale to się zmienia na korzyść mamusi :))
|
Sen to moje główne zajęcie, w przeciwieństwie do rodziców, którym go brakuje :)
|
Tak wyglądam w gipsach.
|
Sen ciąg dalszy :)
|
Sen ciąg dalszy, tata może tylko pozazdrościć :)
|
Tak reaguję na muzykoterapię, którą "katują" mnie rodzice. To chyba po wujku Rafale :)
|
Tuż po kąpieli - wycieranko. Raz na tydzień we wtorki, między zmianą gipsów.
|
Sen ciąg dalszy - o tacie nie będę pisał :)
|
Ja spię, a tata fotografuje gipsy.
|
Ten sam czas, ale inne ujęcie.
|